Nomadka

Nomadka

 
  • Koncept, reżyseria: Katarzyna Pastuszak
  • Ruch: Katarzyna Pastuszak, Dorota Androsz
  • Konsultacje: Dorota Androsz, Aleksandra Śliwińska, Agnieszka Kamińska, Anna Kalwajtys
  • Wykonanie: Louise Fontain, Dorota Androsz, Katarzyna Pastuszak, Anna Kalwajtys, Aleksandra Śliwińska,Agnieszka Kamińska, Magdalena Jędra (zastępstwo za Barbarę Szamotulską)
  • Teksty: Barbara Szamotulska, Louise Fontain, Katarzyna Pastuszak
  • Video: Katarzyna Pastuszak, Louise Fontain
  • Muzyka: Krzysztof Topolski aka Arszyn 
  • Premiera: 11.12.2012, Klub Żak, Gdańsk
  • Premiera rozszerzonej wersji: 13.04.2014, Stacja Orunia, Gdańsk

NOMADKA” to interdyscyplinarny projekt performatywny dotykający problemu przesiedlenia, migracji i dyskryminacji. W projekcie biorą udział artystki z Polski i Grenlandii, reprezentujące różne dziedziny sztuki, co nadaje projektowi głębię i unikalny charakter artystyczny i badawczy. Główną osią projektu „Nomadka” jest prawdziwa historia Louise Fontain, która urodziła się na Grenlandii i jako dziecko, wraz z tysiącami innych dzieci, Louise została deportowana do Danii. Był to element duńskiego projektu rządowego, mającego na celu re-edukację młodych Grenlandczyków, aby stali się „prawdziwymi” Duńczykami. W efekcie splotu wydarzeń, Louise Fontain przez wiele lat żyła na wygnaniu. Nie wróciła do Grenlandii po roku, jak inne dzieci, ale po wielu latach. Zapomniała swój rodzimy język i straciła kontakt ze swoją rodziną. Po wielu latach powróciła na Grenlandię i zaczęła odbudowywać utracone więzi ze swoimi bliskimi i swoją ojczyzną. Celem spektaklu „Nomadka” projektu jest podjęcie dyskusji na temat wygnania, przesiedlenia i dyskryminacji oraz zwrócenie uwagi na problem „inności”, która często ulega stygmatyzacji i stereotypizacji. Na poziomie teoretycznym, projekt odnosi się również do koncepcji płynności ludzkiej tożsamości sformułowanej przez Rosi Braidotti (koncepcja “nomadycznego podmiotu”).

 

 

„(…) Oto przypowieść polsko-norweska o wędrujących kobietach (…). „Nomadka” to udany i czytelny projekt zbudowany z wielu elementów, które jednak nie zaciemniają obrazu, tylko go nasycają i pozycjonują. To artystyczno-badawczy projekt, niemal laboratorium, po którym błąkają się kobiety. (…) Konsekwencja metody, obrazu i rytmu w spektaklu sytuuje go wysoko w propozycjach offowych. Pastuszak ambitnie podeszła do narracji, wprowadzając na scenę osiem bohaterek, dała jednak czas widzowi na „pacyfikację” przestrzeni, na oswojenie się z czasem scenicznym.

[Katarzyna Wysocka, port kultury.pl, 14.12.2012]

 

Przerażająca prawda o Duńczykach i o tym, co zrobili na Grenlandii - NOMADKA i historia Louise to czubek góry lodowej ....

http://www.reuters.com/article/2014/05/02/us-greenland-denmark-primeminister-idUSBREA410J920140502

 

HISTORIA LOUISE FONTAIN

Moja babcia nazywała się tak jak ja - Louise i mieszkała w małej wiosce na Grenlandii. Było tam tylko 100 osób.

Babcia wychowywała dziesięcioro dzieci.

Jedzenie dostarczało nam morze i las.

Życie babci było przygodą. Musiała zebrać drewno na opał, przynieść wodę z jeziora wysoko w górach, zebrać jagody, zacerować znoszone ubrania, oprawić mięso, które dziadek upolował i tak dalej.

W domu babci wszystko było proste i oczywiste - ogień i zwierzęta dawały nam jedzenie i ubrania, a niebo dawało słońce i śnieg, niezbędne dla polowania i zastawiania sideł na zwierzynę. Rytm codzienności określała natura i pory roku. Jako dzieci mogliśmy spędzać całe dnie na dworzu bawiąc się i pomagając babci.

Babcia miała duży wpływ na moje życie. Gdy byłam mała, ułożyła dla mnie kołysankę. Dała mi ją na własność, jak prezent. To była moja własna piosenka. Babcia nie żyje, ale często odwiedza mnie w snach i rozmawia ze mną. Ten nóż (ulo - eskimoska nazwa noża używanego przez kobiety) dostałam od babci Louise w 1976 roku, niedługo przed jej śmiercią.

Babcia nie znała duńskiego, a ja zapomniałam jak mówi się po grenlandzku. Straciłam też swoją piosenkę......................

 Moja podróż zaczęła się 40 lat temu.

 Miałam wtedy 9 lat.

 Pewnego dnia, życie, które wiodłam z rodziną na Grenlandii, w pełnej harmonii z naturą, nagle zmieniło swój tor.

 W latach 1961-1976 tysiące eskimoskich dzieci zostało wysłanych do Danii. Miały poznać duński język i duńską kulturę, by w przyszłości, po powrocie na Grenlandię, ukończyć szkołę średnią i stanąć na czele nowoczesnego grenlandzkiego społeczeństwa. Projekt wymyślony przez rząd duński i grenlandzkie koła rządzące sprawił, że straciłam większość mojego życia. Straciłam język serca - który łączył mnie z moją rodziną i moją społecznością. Straciłam też tożsamość. Przymusowy wyjazd do Danii i nagłe oderwanie od rodziny i kraju spowodowało, że nigdy do końca nie stałam się ani Dunką, ani Grenlandką. Poczucie bycia pomiędzy, bycia pozbawioną korzeni doskwierało mi przez wiele lat i miało duży wpływ na moje życie...

Nigdzie nie czułam się jak w domu. Wszędzie byłam intruzem, kimś obcym, innym.

Gdy podróż pociągiem dobiegła końca i wypuszczono nas na peron dowiedzieliśmy się, że musimy się rozdzielić i że każde z nas zostanie odebrane przez cywilizowanych” duńskich rodziców

z dala od domu
z ludźmi którzy w dobrej wierze
chcieli nauczyć mnie nowych manier i nowej kultury od tej chwili miałam zakaz mówienia a nawet myślenia po grenlandzku
już nie mogłam beztrosko biegać po polach, oddychać powietrzem natury, powietrzem wolności, którą miałam wcześniej
Na papierze napisane było, że mój pobyt w Danii miał trwać 1 rok, ale w rzeczywistości trwało to wieczność.

Na papierze napisane było: rząd duński zrzeka się odpowiedzialności za dziecko i nie będzie kontrolował ani jego, ani jego nowej rodziny

Dziś, ponad 40 la później, nadal nikt nie chce mówić o t
ym procederze ani rząd duński i ani społeczeństwo grenlandzkie nie biorą odpowiedzialności za to, co się stało...

Tutaj, na północy Norwegii, wysoko w górach odnalzałam bliskość z naturą i moją historię, choć często próbuję od niej uciec. Wiem, że któregoś dnia, gdy będę zbierać jagody albo kroić rybę, przypomnę sobie swój rodzimy język...
- któregoś dnia, odnajdę piosenkę, którą dostałam od babci Luise:

 

kangaamiormiorsuuit

kangaamiormiorsuuit

siivarsuaq pissaviuuk

isersuit

isersuit

inequnartunnguit